Publikacje

Zapraszamy do zapoznania się z niniejszym serwisem, w którym zamieszczamy streszczenia publikacji naukowych oraz  informacje o metodyce i wynikach badań. Pod każdym z abstraktów znajdziecie Państwo zródło informacji.

Ponad 100 pacjentów w początkowym stadium AMD ( zwyrodnienie plamki zółtej) losowo podzielono na dwie grupy - jedna z nich otrzymała jednocześnie kwasy omega 3, l-karnitynę oraz koenzym Q10. Druga - identycznie wyglądające tabletki placebo. Po roku porównano stan zdrowia obydwu grup.

U osób przyjmujących suplementy nastąpiła statystyczna bardzo wyraźna poprawa wszystkich parametrów związanych ze wzrokiem - po prostu pod koniec badania widzieli oni lepiej. Tylko jedna osoba miała wyraźne pogorszenie. W grupie otrzymującej placebo 9 osób miało wyraźne pogorszenie wzroku, a statytycznie widzieli oni, oczywiście, gorzej niż przed badaniem.

 Wynika z tego, że postępujące z wiekiem niedobory pokarmowe mają wyraźny wpływ na przebieg zwyrodnienia plamki żółtej, do tego stopnia, że ich uzupełnienie jest w stanie cofnąć chorobę. Podobne wyniki dały próby kliniczne z innymi substancjami odżywczymi których niedobory są powszechne u osób w wieku podeszłym - połączenie ich wszystkich przyniosłoby prawdopodobnie dużo większy efekt.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15947501

Nikt na dobrą sprawę nie wie, czym naprawdę jest zespół przewlekłego zmęczenia - najprawdopodobniej jest to cała grupa schorzeń o zbliżonych objawach. Mają jednak cechy wspólne, co każe przypuszczać, że mają też wspólną przyczynę. Jedna z mocniejszych teorii dotyczy roli wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza omega 3, których niedobory są jedną z głównych przyczyn wielu chorób cywilizacyjnych.

Grupa pacjentów, cierpiąca na przewlekłe, nie zanikające pomimo wypoczynku odczucie wyczerpania i otępienia, z towarzyszącymi bólami mięśni i depresją została losowo podzielona na dwie grupy - jedna z nich otrzymała kapsułki zawierające kwasy omega 3, druga - identycznie wyglądające kapsułki placebo. Stan zdrowia porównano po miesiącu oraz po 3 miesiącach. Po miesiącu 74% pacjentów otrzymujących omegi oraz 23% otrzymujących placebo stwierdziło, że czuje się lepiej - przy czym u osób otrzymujących prawdziwe kapsułki poprawa była dużo większa. Po kolejnych 2 miesiącach już 85% pacjentów uzupełniających omega 3 czuło ciągle zwiększającą się poprawę, podczas gdy w grupie placebo odsetek spadł do 17%.
 
Wynika z tego, że terapia omega 3 daje szybkie i trwałe rezultaty, bez żadnych efektów ubocznych, pozwalając jednocześnie zmniejszyć ryzyko innych schorzeń cywilizacyjnych.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2270749

Osoby cierpiące na chorobę Parkinsona mają mocno obniżony poziom koenzymu Q10. W poważny sposób odbija się to na ich zdrowiu, pogarszając samopoczucie oraz zwiększając ryzyko innych schorzeń, ale nie było jasne, czy ma wpływ na przebieg choroby, czy też może jest po prostu jej efektem ubocznym.
 
W celu sprawdzenia wpływu Q10 na przebieg choroby, grupę chorych podzielono na szereg podgrup - otrzymywali oni identycznie wyglądajace tabletki, które zawierały placebo, 300, 600 oraz 1200 mg koenzymu Q10. Po 16 miesiącach porównano postępy choroby wśród poszczególnych grup. Okazało się, że pacjenci którzy otrzymali 1200 mg Q10 dziennie mieli niemal dwukrotnie wolniejszy postęp choroby w porównaniu z grupą placebo, zaś grupy 300 i 600 mg miały spowolnienie procesu chorobowego wprost proporcjonalne do dawki.
 
Można wyciągnąć wniosek, że suplementacja koenzymem Q10 nie tylko pozwoli uzupełnić niedobory, tym samym chroniąc przed dodatkowymi schorzeniami i podnosząc jakość życia, ale również jest w stanie znacząco spowolnić rozwój samej choroby Parkinsona.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12374491

Dziesiątki niezależnych badań wykazały, że coraz powszechniejsze w naszym społeczeństwie niedobory omega 3 są główną przyczyną epidemii "chorób cywilizacyjnych" - zawałów, nowotworów czy depresji. Niestety, zamiast sięgnąć do sedna problemu i uzupełnić ten niedobór, często "zalecza" się schorzenie, które pojawiło się jako pierwsze. Co więcej, zaleczanie samo w sobie jest mało skuteczne - nie ma trwałego lekarstwa na depresję czy miażdżycę. Jednym ze schorzeń, które uważa się za wywołane między innymi przez niedobory kwasów omega 3, jest nerwica i towarzyszące jej stany lękowe. Aby sprawdzić, czy suplementacja jest skutecznym lekarstwem, a także czy pozwoli ona uniknąć innych problemów zdrowotnych, grupę studentów podzielono na dwie grupy. Jedna otrzymywała kwasy omega 3, druga - identycznie wyglądające tabletki placebo. Zbadano zarówno poziom stresu i stanów lękowych, odczuwanych przez studentów podczas egzaminów, zmierzono też poziom czynników prozapalnych we krwi, uważanych za głównego winowajcę wielu problemów zdrowotnych.
 
Po 3 miesiącach grupa, która otrzymywała omega 3, miała nie tylko obniżone o 20% współczynniki stresu i stanów lękowych, ale także bardzo wyraźną zmianę w poziome substancji prozapalnych. Zmiany stanu zdrowia miały charakter postępujący, co oznacza, że dłuższa suplementacja najprawdopodobniej przyniosłaby dalszą poprawę. Wynika z tego, że suplementacja nie tylko pozwala trwale wyleczyć chorobę, ale również zapobiega wielu innym chorobom w przyszłości.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21784145

Szumy i piszczenie w uszach jest zbiorem wielu różnych schorzeń, dlatego ciężko o ujednolicone leczenie - co pomoże jednej osobie, nie będzie miało wpływu na stan innej, albo wręcz zaszkodzi. Wiadomo jednakże, że przynajmniej u części pacjentów cierpiących na tę przypadłość, poziom koenzymu Q10 jest bardzo mocno obniżony. Można wręcz pokusić się o tezę, że w ich przypadku szumy będą objawem niedoboru, co może być bardzo istotne - niski poziom koenzymu wiąże się z dużo wyższym ryzykiem bardzo poważnych schorzeń, w tym nowotworów. Wcześnie rozpoczęta suplementacja ratowałaby nie tylko samopoczucie pacjenta, ale niekiedy również życie, chroniąc przed innymi schorzeniami.
 
Aby sprawdzić, czy faktycznie szumy uszne są zależne od poziomu koenzymu, czy może niski poziom występuje równolegle z nimi na zasadzie przypadku, grupie pacjentów zmierzono jego poziom we krwi, poproszono aby określili stopień dokuczliwości schorzenia, a następnie rozpoczęto suplementację. Około 1/3 pacjentów miało bardzo niski poziom Q10 we krwi - i u nich suplementacja przyniosła silną i wyraźną poprawę stanu zdrowia, zmniejszając albo nawet całkowicie likwidując szumy uszne. Wysoki poziom utrzymywał się nawet po zaprzestaniu suplementacji.
 
Wynika z tego, że przynajmniej w części przypadków szumy uszne wiążą się z niskim poziomem koenzymu Q10 we krwi, a jego suplementacja jest w stanie złagodzić bądź wyleczyć chorobę - jednocześnie wykazując, że szumy uszne mogą być wskazaniem do uzupełnienia poziomu, aby ustrzec się przed innymi schorzeniami.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17210337

Od dawna podejrzewano związek koenzymu Q10 z naturalną odpornością na schorzenia. Wielokrotnie badaniami wykazano, że jego poziom zarówno we krwi, jak i wewnątrz komórek bardzo mocno spada w stanach wycieńczenia organizmu i jest szczególnie niski u osób, u których odporność mocno spadła. Nie było jednak pewności, czy istnieje zależność przyczynowo - skutkowa działa w obie strony, czyli czy podniesienie poziomu koenzymu Q10 podniesie odporność, a przede wszystkim - czy suplementacja poprawi odporność osób zdrowych.
 
W celu weryfikacji tych tez przeprowadzono próbę kliniczą - grupę zdrowych ludzi podzielono losowo na trzy podgrupy. Wszystkie otrzymały szczepionkę przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, przy czym jedna z nich otrzymała dodatkowo suplement zawierający koenzym Q10 w dawce 90 mg, druga - 180 mg, trzecia - identycznie wyglądające tabletki placebo. Po 90 dniach sprawdzono poziom przeciwciał, który odpowiada sile, z jaką organizm reaguje na infekcję. Okazało się, że osoby otrzymujące 180 mg koenzymu Q10 dziennie miały aż o 57% więcej przeciwciał, niż grupa która otrzymała placebo. Dla dawki 90 mg efekt był mniejszy, ale również widoczny.
 
Koenzym Q10 podnosi więc mocno i wyraźnie odporność nawet u osób zdrowych, nie mających objawów jego niedoborów.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10416052

Witamina D3 wpływa na zdrowie kości na dwa sposoby. Po pierwsze, wzmacnia przyswajanie wapnia z przewodu pokarmowego (1), co oznacza że bez odpowiedniego jej poziomu we krwi w ogóle nie mamy szansy na regenerację kośćca. Po drugie, jest niezbędna do prawidłowego przebiegu przemian metabolicznych w kości (2). W przypadku jej niedoborów nie dość, że w naszym organizmie brakuje budulca, to na dodatek ta drobna ilość która jest, nie będzie wykorzystana. Przekłada się to na ryzyko złamań - osoby z wyższym poziomem D3 w organizmie ulegają złamaniom dużo rzadziej (3)(4). Ma to również znaczenie w przypadku terapii złamań - wykazano, że suplementacja przyspiesza proces regeneracji (5)(6). Można zaryzykować twierdzenie, że to właśnie odpowiedni poziom D3 w organizmie jest najważniejszym czynnikiem zmniejszającym ryzyko złamań, a nie - jak powszechnie się uważa - ilość wapnia w diecie. Starsze badania kliniczne często nie wykazywały efektu suplementacji na zmniejszanie ryzyka złamań, przyczyną tego było stosowanie śmiesznie niskich dawek rzędu 200-400 IU dziennie, podczas gdy skóra zdrowego człowieka potrafi wyprodukować 20 000 IU w ciągu zaledwie 15 minut opalania się. Można odnieść wrażenie, że badania te przeprowadzono tylko po to, aby móc pacjentom powiedzieć "udowodniliśmy, że witamina D3 nie zapobiega osteoporozie". Mało kto zainteresuje się bliżej i sprawdzi, że zastosowano w nich dawki rzędu kilku procent zapotrzebowania. W jednym z badań zastosowano odpowiednio wysokie dawki, efekty były doskonałe - BMI zwiększyło się, pomimo tego że suplement dostały osoby chore na stwardnienie rozsiane, u których powinien się bardzo mocno zmniejszyć! (7).

1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC347465/
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2818636
3. http://www.cof.org.cn/pdf/2006/4/Vitamin%20D%20status%20among%20patients.pdf
4. http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1359/jbmr.090826/pdf
5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15386160
6. http://link.springer.com/article/10.1007%2FBF00434098
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3497336/

Nikt na dobrą sprawę nie wie, czemu u niektórych osób rozwija się autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Prawdopodobnie rolę gra tu wiele czynników, które zazębiają się ze sobą - geny, niedobory pokarmowe, zatrucia, może nawet wysoki poziom stresu. Jednym z głównych podejrzanych jest niedobór witaminy D3 - osoby cierpiące na Hashimoto mają go znacznie częściej, wykryto go u 92% chorych (1). Postuluje się suplementację tak w celu uniknięcia rozwinięcia się choroby u osób zdrowych, jak i u osób chorych w celu poprawienia ich stanu, a być może nawet całkowitego wyleczenia (2)(3). Dr Richard Shames, autor dwóch znanych książek które zmieniły życie wielu chorych na niedoczynność tarczycy (niestety, nie ukazały się w języku polskim) uważa, że osoby z niedoczynnością tarczycy koniecznie powinny doprowadzić poziom D3 powyżej 50 ng/ml (czyli znacznie wyżej, niż w Polsce uważa się za normę), dopiero wtedy czują się naprawdę dobrze, a niejednokrotnie mogą w ogóle zrezygnować z syntetycznych hormonów. Co więcej, twierdzi on, że przy niedoborze witaminy D3 terapia hormonalna mija się z celem - hormony nie są w stanie spełniać swojej funkcji, chociaż testy z krwi wykazują, że mamy dobry ich poziom. Witamina D jest niezbędna do ich aktywacji wewnątrz komórki, bez niej będziemy mieć objawy niedoczynności nawet wtedy, gdy wszystkie pozostałe badania lekarskie wychodzą w normie (4).


1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21751884
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24563883
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23894780
4. http://thyroid.about.com/b/2010/09/30/vitamin-d-important-thyroid.htm

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo ważna jest naturalna odporność. Zazwyczaj kojarzymy ją tylko z przejściowymi infekcjami. To bardzo poważny błąd, mogący mieć bardzo duże konsekwencje. Komórki odpornościowe są naszą pierwszą linią obrony przed nowotworami. Staramy sie nie myśleć o tak poważnych chorobach, jest to nasza naturalna obrona przed stresem - każdy palacz gdzieś tam w głębi serca wierzy, że jego nigdy to nie spotka, chociaż jego szanse na raka wynoszą ponad 50%. Z drugiej strony wysyłając kupon lotto wierzy, że wygra, mając szansę mniejszą jak jeden do czternastu milionów. Rak przedwcześnie zabije statystycznie co czwartą osobę, jeszcze więcej będzie miało życie zniszczone chemio i radioterapią. To jak gra w "rosyjską ruletę" z dwoma nabojami w komorze. Wzmocnienie i regulacja naszych naturalnych systemów obronnych powinna być priorytetem każdego rozsądnego człowieka - nie tylko dla siebie, ale też dla rodziny za którą się odpowiada, dzieci, przyjaciół. Zaś najlepszym sposobem na podniesienie odporności to uzupełnienie witaminy D3, gdyż to właśnie jej niedobory najmocniej upośledzają naszą zdolność do walki z infekcjami czy z początkowymi stadiami nowotworów. Nasze ciało produkuje ją pod wpływem słońca, prawie niemożliwym jest jej uzyskanie z diety - dlatego w zimie prawie każdy ma niedobór. Wykazano, że w krajach gdzie często występuje zachmurzenie, niedobory występują również latem - w jednym z takich miast niedobór miało w zimie 87,5% populacji, zaś w lecie - 78.6% (1). Tak samo na niedobór narażeni są ludzie, którzy w lecie nie pracują na słońcu, tylko np.: w biurach. Wykazano, że osoby z niskim poziomem witaminy D3 są o wiele bardziej narażone na gruźlicę (tylko 11% chorych miało akceptowalny poziom we krwi)(2), zaś suplementacja nawet bardzo niskimi dawkami zaowocowała znacznym zmniejszeniem zachorowań na grypy i przeziębienia (3)(4). Co zaś najważniejsze dla zdrowia i życia, w badaniach suplementacja nawet niskimi dawkami zmniejszała ryzyko różnych nowotworów średnio dwukrotnie ( 5)(6)(7).


1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21717408
2. http://www.endocrine-abstracts.org/ea/0015/ea0015p17.htm
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20219962
4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2581841/
5. http://ajcn.nutrition.org/content/85/6/1586.full
6. http://www.webmd.com/cancer/pancreatic-cancer/news/20060912/vitamin-d-cut-pancreatic-cancer
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17296473

Ciężko jest zdrowej osobie wyjaśnić, czym jest depresja. Ludzie mają skłonność do oceniania innych swoją miarą. Skoro JA nie mam problemu z pracą, z wyjściem z domu, rozmową ze znajomymi - to nikt inny nie powinien go mieć. W większości przypadków depresja nie jest żadną chorobą, tylko objawem. W tym wypadku objawem niedoboru witaminy D3. Badania potwierdziły, że chorzy z obniżonym nastrojem mają jej poziom we krwi o wiele niższy (1)(2)(3). Dlatego mimo że od wielu lat wiadomo już, że chorzy z depresją mają niedobory D3, a osoby z niedoborem mają depresję, nie przeprowadza się poważnych prób klinicznych, albo przeprowadza się je z bardzo niskimi dawkami. Przeprowadzono próbę kliniczną, w której 6 miesięcy suplementacji odpowiednio wysokimi dawkami (ponad 5000 IU dziennie) spowodowało spadek skali depresji średnio z 27 (średnio nasilona depresja) do 12 (całkowity brak depresji) (4). Żaden oficjalny lek nie może się pochwalić równie wysoką skutecznością.

1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20450340
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20569717
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11005548
4. http://www.sciencedaily.com/releases/2013/06/130625091841.htm

1 2 3 4
Masz pytania?

Jeśli potrzebują Państwo zasięgnąć dodatkowych informacji zapraszamy do kontaktu z naszymi konsultantami. Nasi przedstawiciele chętnie odpowiedzą na wszystkie Państwa pytania. Biuro Obsługi Klienta czynne jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00.

Porozmawiaj z naszym
konsultantem
95 736 50 50 konsultant@mito-pharma.pl